Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
63 posty 5198 komentarzy

Myśli nieuczesane

Torin - Ponieważ genetyka zrobiła olbrzymie postępy i stańczyków się narobiło, pójdę w Joker'a! -------------------------------------------------------------------W głowie się nie mieści, ile rzeczy trzeba mieć w dupie. Kulomb Odkrywca '15

Zalecenia WHO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Oczywiście, że lampy UV są zabójcze dla wirusów i bakterii, będę rozwijał, ale nie ma ich w zleceniach WHO.

   Lampy UV są produkowane od dawna w różnych celach. Obawiam się jednak o możliwości zwiększenia produkcji i upowszechnienia zastosowań. Przypominam, że produkcja kawałka szmaty była niewyobrażalnym wysiłkiem dla ludzkości, a rozwinięcie mocy trwało półroku. Lampa UV jest nieporównanie bardziej skomplikowana od szmaty, więc rozwinięcie produkcji potrwa dekady, nie mówiąc o gargantuicznych kosztach.

Rząd polski nie widzi powodu się nad tym zastanawiać, bo nie ma takich lamp w zaleceniach WHO.

 

 

    Wirus covid pojawił się we Wloszech na jesieni zeszłego roku, wywołując zwiększoną zapadalność na dość oporne zapalenie płuc. Czyli dobrze, pół roku przed Wuhan i kolejny miesiące przed "ogłoszeniem pandemii".

Włoskie firmy mikrobiologiczne miały komponenty covid w swoich arsenałach, co najmniej od lata, a sporo wskazuje, że część z nich od lata, ale wcześniejszego roku.

   Kryzys Bergamo wywołano administracyjnie, w taki sposób, że Rzym ogłosił epidemie nowego śmiertelnego wirusa, wprowadzając natychmiast obostrzenia i co ważne "zalecenia" WHO, personel medyczny przyjął te rozkazy bezmyślnie i bezkrytycznie, poddając się jednocześnie egoistycznej panice.

Zalecenia WHO wsparte przez Rzym uzyskując moc rozkazu, zawierały zakaz autopsji i nakaz kremacji. Zakaz używania typowych zestawów, dla infekcji wirusowych, natomiast nakaz intubacji i respiratorów.

Jeszcze w lutym, część wybitnych włoskich naukowców stwierdziła, że coś tu nie gra. W związku z czym, chcąc zachować najwyższy poziom bezpieczeństwa, na własny koszt, postanowili podjąć wysiłek badawczy. Rząd włoski torpedował ich działania, by ostatecznie ich zabronić,

Niemniej, w końcu rząd musiał ulec pod presją i zgodzić się na autopsje, po kolejnych straconych tygodniach. Niemal natychmiast w wyniku autopsji wyszło na jaw, że zalecana metoda - respirator, jest przyczyną większości zgonów.

Dzieje się tak dlatego, że ciężka faza covid doprowadza do zakrzepicy, to właściwie ona odpowiada, za "niewydolność układu oddechowego", natomiast pompowanie ludzi w takiej sytuacji respiratorem, pali im płuca (aparat oddechowy) i z całą pewnoscią nie prowadzi do poprawy ich stanu. Wiedzę na ten temat uzyskano dopiero po wykonaniu autopsji.

Od tego momentu sprawy zaczeły nabrać tempa. Włoscy lekarze odrzucili "zalecenia" respiratora i zaczęli odrzucać kolejne "zalecenia", śmiertelność zaczęła gwałtownie spadać.

Większość ofiar Bergamo, to nie są ofiary covid, a te które są - respiratora.

Wystepuje również bardzo wysoka koincydencja pomiędzy zaszczepionymi na grypę w zeszłym roku, a chorymi na covid, cyfry są tak wysokie, że wykluczają przypadek.

Włoscy naukowcy doszli terapii leczenia covid opartej na typowych i znanych wcześniej, tanich lekach, gdzie rozróżnia się faze zwykłą, nie różniącą się specjalnie od grypy. W tej fazie wszelkie czynności, nie wykraczają poza typowe procedury dla przeziębień i pospolitych chorób. Wymagany jest kontakt z lekarzem rodzinym i podstawowa recepta.

W fazie cieżkiej, kiedy nie leczono choroby w sposób właściwy wcześniej, może dojść do wspomnianej zakrzepicy krwi, która jest niebezpieczna dla życia. Jest to faza, w której hospitalizacja wydaje się wymagana i podanie środków przeciwzakrzepowych, oraz wzmocnienie przeciwwirusowych.

Respirator jest wykluczony.

------------------------

Rząd polski wysłał do Włoch grupę lekarzy, jeszcze w lutym.

W połowie października 2020, szef pompowni województwa kujawsko-pomorskiego, chwali się w przestrzeni publicznej, że ma 318 respiratorów i wszystkie zajęte. Więc robota idzie pełną parą.

Testy PCR mają skuteczność 20-25% co jest obecnie tajemnicą poliszynela, nie przeszkadza to rządowi polskiemu i polskiemu środowisku medycznemu, które o tym wie, podawać liczbę chorych = pozytywnym testom PCR.

Nie myśli sie o jakiś lampach UV, bo w zaleceniach WHO ich nie ma. Są maseczki, więc rząd tworzy ustawodawstwo represyjne, aby zmusić wszystkich do przestrzegania zaleceń WHO, w tej kwestii.

--------------------

Grzegorz niejaki Braun, opowiadał, że gdy zapytał podczas tajnego posiedzenia parlamentarnej komisji bezpieczestwa, skąd rząd czerpie swą wiedzę o faktach, na podstawie której, posłowie mają zająć stanowisko, uzyskał odpowiedź, że posiadł ją od amerykańskich oficjeli.

Nawet nie musieli za to nic płacić..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • covid wymaga wyjątkowego traktowania :-)
    Spotkałem się z informacją, że choć promienie z lamp UVA/UVB za grosze kupowane zabijają wszystkie bakterie i wirusy, to wirus koronowany wymaga lamp specjalnych o nieco innej długości fali światła. - A te są już baaardzo drogie.
    Wygląda więc że zaraz wskażą konkretnego producenta, to wtedy ogłoszą że to pomaga.

    Z drugiej strony mamy fenomen że pracownicy supermarketów nie chorują na covid. Tymczasem tam właśnie pełno jest różnych specjalnych lamp do efektów oświetlania produktów propagandowego.
    Najwyraźniej więc i tam używają lamp ultrafioletowych, więc mają sterylnie jak w szpitalu.
  • Jest lekarstwo na wiry...
    Kiedyś, na służbie liniowej jeszcze, na jednostce naszej przygranicznej zapanowała pandemia opryszczki. To z tego, bo żołnierze na lewiznę się urywały i w pobliskim centrum handlowem z kurewkami ukraińskimi się gzili i muldali.

    A jak już jeden oprychy dostał, to i wszyscy od razu takoż, setka chłopa, bo to na służbie z jednej manierki pijesz i jeden suchar w krąg się podaje w czas posiłku. Dla odlekczenia ekwipunku, to jedna ino szczoteczka do zębów na pododział w plecak zabierana była, dla prestiżu i dla kontroli, gdyby jakaś zawitała ze sztabu.

    Szczepionki na opryszczkę jeszcze nie wymyślili, choć od stu lat już nad tem pracują, herpex simplex virus od ponad stu lat już znany jest. W tej sytuacji byliśmy zmuszeni, kadra oficerska ze wszelką francą sobie poradzić musi, zastosować terapię czosnkowo- spirytusową. Czosnek do każdego posiłku i osobno na wary smarowany działa zadziwiająco skutecznie.
    Na koronę też pewnie by czosnek zadziałał, o ile taki wirus w ogóle istnieje.
  • @miarka 08:47:45
    Prawdopodobnie mówią o UVC o długości fali około 275 nm. UVA zabija tylko bakterie. Używam takich diód do sztucznego oświetlenia sałaty w domu. Dzięki temu czerwone sałaty mogą tworzyć oryginalny czerwony pigment pod sztucznym światłem. UVB jest także za słaby. Pozostaje jedynie UVC ale to jest światło które może także i człowieka, nie tylko wirusy skrzywdzić. Nie można być długo i często wystawionym na ich działanie. Światło to jest popularne i stosowane do dezynfekcji wody szczególnie w akwarium. Kanistrowe filtry do akwariów właśnie mają takie wbudowane najczęściej 9W lampy które podczas przepływu wody zabijają wszystkie znajdujące się w niej wirusy i bakterie. Odkąd to stosuję jeszcze żadne rybki nie zdechły. Bez tego było naprawdę różnie.
    W USA robią próby z tym światłem ale w normalnym życiu to nie zdaje egzaminu. Czas naświetlania musi być długi a to powoduje skutki uboczne więc nadaje się głównie do dezynfekcji pustych pomieszczeń. Ostatnio jedna firma dla próby zainstalowała na kilku lotniskach w łazienkach takie UVC światła. Gdy myjemy ręce czujnik automatycznie zapala lampę która świeci prosto na ręce. To jednak trwa za krótko aby zniszczyć wirusy. Można zwiększyć moc ale wtedy poparzy się skórę.
    Lampy takie (275 nm) używane są także w kosmetyce do utwardzania lakieru do paznokci. Po pomalowaniu kobieta wkłada palce pod małą specjalną lampkę i przez krótki czas naświetla lakier na paznokciach który szybko twardnieje :))).
  • @Stara Baba 09:21:48
    To co mówisz, pozostaje w pewnej sprzeczności z tym, że żywotność cov przy normalnym/zwykłym nasłonecznieniu wynosi od 6sek, do powiedzmy 6min, zależy kogo spytasz.
    Pozatym owe lampy umieszczasz w charakterze kurtyn w przejściach i korytarzach, więc z założenia tam się nie powinno "przebywać" tylko przechodzić, i trwa to krócej niż przebywasz w łazience.
  • Może i ukoronowany
    przez samego belzebuba świrus jest - jak również są inne wirusy - ale w tym wypadku przecież nie chodzi o zwalczenie świrusa - tylko o ciągłą z nim walkę i pieczenie na nim wieeelllu pieczeni.
  • Hz
    "Grzegorz niejaki Braun, opowiadał, że gdy zapytał podczas tajnego posiedzenia parlamentarnej komisji bezpieczestwa, skąd rząd czerpie swą wiedzę o faktach, na podstawie której, posłowie mają zająć stanowisko, uzyskał odpowiedź, że posiadł ją od amerykańskich oficjeli".

    Przypomina mi to niejako sytuacje z Berlina lat 2001/2002 i sylwestrową noc kiedy jak to wiadomo Berlin(BND) jest europejską siedzibą CIA i Pentagonu realizując SIGINT I ELINT na europe i czesc azji no i tam pewna grupa ludzi prowadząca komercyjną stacje radiową dostała zalecenia od "amerykańskiej grupy doradczej" o modulacji i uzyciu odpoiwdniej czestotliwosci radiowej podczas audycji by stymulować hormon szczescia u sluchaczy to jakas czesc operacji mkultra.

    Bardzo ciekawe jest to że instytut waltera reeda w ktorym był ostatnio trump na skutek koronowirusa stworzył raport w wydziale badań mikrofal o skutkach i mozliwosciach promieniowania Hz to tak przy okazji forsowania 5G przez Chiny i USA ostatnimi czasy jak również ekosystemu opartego na tych działaniach.


    Przykro trochę że mało kto rozumie i łaczy wątki że medycyna odgórnie jest zmilitaryzowana, działo się to stopniowo przez mechanizm instytucji ekonomicznych i instrumentów finansowych.
  • Kurna, Torin,
    masz 5*ode mnie, ALE. Ale mi chodzi o lampy, które JUŻ SĄ na rynku. Są zrobione. Zapakowane. W magazynach. Leżą. Gotowe. Nie zbawiajmy świata, bo już Ktoś inny to zrobił. Nie usiłujmy naprawiać świata, bo się nie da. Róbmy po prostu co się da. Jak najprostszymi środkami.
  • @Stara Baba 09:21:48
    Przepływowe dezynfektory powietrza są zamknięte. Wychodzi z nich zdezynfekowane powietrze, ale nie UVC.
  • @demonkracja 10:15:45
    BINGO ZŁOTE.
  • @demonkracja 10:15:45
    PS. I właśnie dlatego nie należy się dawać wciągać w gierki drugiej strony, tylko zwyczajnie - bronić dobrostanu swojego i bliźnich. Przy użyciu najprostszym dostępnych, tanich, naturalnych metod.
  • @Torin 09:39:14
    NIe. Lampy o których piszę umieszcza się w pokoju, gdzie np. prze 8 godz. bawią się dzieci. Lampa w trybie ciągłym dezynfekuje powietrze. Czynnik biobójczy (tu: UVB + C) nie wydostaje się na zewnątrz.
  • @bez kropki 11:28:48
    Dobrze, bez kropki, ale przecież maseczki też były i leżały w każdym magazynie:)) Potem znikły, zaczął się kryzys maseczkowy, a ceny skoczyły ulala.
    To samo byłoby z tymi lampami, jakby rzund ogłosił, tylko że bardziej.

    Prywatnie natomiast, no tak, tylko że.. nie zamierzam.

    Kwestia podejścia, z posiadanej przeze mnie wiedzy, prędzej czy później przyjmę tego wira i dobrze, bo zmodyfikuje swój układ immunologiczny.

    Nie wynika z tego, że mam zamiar go szukać niecierpliwie, nie. W zasadzie im później tym lepiej, ale..

    Widzisz, skoro covid lata po europie, przynajmniej od jesieni zeszłego roku i skoro wiem, że dokładnie na jesieni zeszłego roku, jeden z moich domowników, miał dość dziwną infekcje utrzymującą się blisko miesiąc. Jak powiedziałem domowników..
    Ostrożnie i żartobliwie, muszę uznać możliwość, że ta cała moja strategia jest cokolwiek spóźniona i już się stała;p
  • @Torin 11:53:30
    Przybijam piątkę, gratuluję zdrowia i życzę go nadal. Bez ironii, po ludzku. ALE. Ale jakbyś widział, nawet i bez kowida, te przedszkola pełne zasmarkanych krasnali, te poczekalnie, gdzie jeden charcze na iluś i temu podobne sytuacje... Noszq (kopyrajt by Hrabina) - jeśli można ochronić najsłabszych, to dlaczego tego nie zrobić? Ja wiem, że: 1- uruchomienie, 2 - nowej PRODUKCJI, 3 - w Polsce, to łatwiej samemu ręcznie zbudować prom kosmiczny. Wiem, bo czasem uczestniczę w tzw. procesie inwestycyjnym. Ale to osobny temat. Tak, wiem też, że zapasów magazynowych kiedyś braknie. Ale może weźmy co jest, żeby pomóc choć trochę? Zawsze to coś, a nie tylko przerażone narzekanie na chemtrajsy, UFO, jaszczurów, kowidian, bilagejtsa, cyklistów i kogo tam jeszcze.
  • @bez kropki 12:04:06
    To bierz:)) Nie zaszkodzi, tylko faktycznie, nie za długa ekspozycja. Najlepiej instalować w przejściach, a najlepiej korytarzach.
  • @Torin 12:14:44
    Większość problemów zdrowotnych ludzkości, bierze się że złej diety
    A to jabłko w raju zezre a to nietoperza
  • @bez kropki 12:04:06
    Tylko to chyba, nic nie da jeśli chodzi o smarki. W takim przypadku. To jest właściwie nie do zrealizowania, skoro masz określoną kubaturę, tam nawsadzane kilkadziesiąt osobników. Jedne są zainfekowane inne nie.
    Nie istnieje zewnętrzna maseczka, czy lampa, która zatrzyma infekcje.
    Jedyną rozsądną linią obrony wydaje się system immunologiczny, albo całkowita izolacja jednostek zdrowych. Wtedy w ramach tej izolacji, możesz dopiero wyjaławiać powietrze docierające do tej kubatury, tylko, że w ten sposób, w funkcji czasu, osłabisz system immunologiczny, nie?
  • @Torin 12:14:44
    Torin, to są urządzenia ZAMKNIĘTE. Tj. UV nich NIE wylatuje na zewnątrz. Można je mieć koło siebie w pokoju. W przejściach/korytarzach - to trochę bez sensu, bo np. skąd pewność, że delikwent będzie w "polu rażenia" lampy wystarczająco długo? No i tak co korytarz, to lampa - oparzeń w końcu dostanie, jak za długo się będzie szwendał. Urządzenie zamknięte nie ma tych wad.
    Ok. 100 lat temu zaczęliśmy (wreszcie) uzdatniać na masową skalę wodę pitną. W sumie po co, przecież każdy se mógł w domu przegotować, wszak każdy posiadał piec w domu. I też by było git. Też by se każdy swoje bachory przed sraczką uchronił. Jednak nie. Jednak zaczęto uzdatniać wodę, w tym: pozbawiać ją życia biologicznego. Bo to jakoś rozwiązało problem OGÓLNIE. Może wreszcie czas wbić kolejny lvl i zacząć "uzdatniać" (czyt. czynić bezpiecznym) powietrze w pomieszczeniach, w których przebywa dużo ludzi? Technologia jest gotowa. i nie chodzi mi o klimę, tylko o oczyszczanie mikrobiolo. Do tego ew. odpylanie i nagle, bach! Za ok. 40 lat (myślę o maluchach) będzie mniej niektórych rodzajów raka albo chorób autoimmunolo lub innych "idopatycznych"? Pewnie tak by było, gdybyśmy pozbyli się XIX w. zabobonu, że "w pszeczkolu to cza swoje odhorować". Nie, nie "cza". Ale to odrębny temat.
  • @Torin 12:27:42
    Kocie, tłumaczę Ci, że do wywołania infekcji potrzebna jest jakaś tam "dawka" mikrobów. Zbyt małą "paczkę mikrobów" organizm pokona z palcem w uchu. I TO jest właśnie "ćwiczenie układu immunologicznego". Zmuszanie organizmu do ciągłego pokonywania kolejnych stanów zapalnych/infekcji takim ćwiczeniem nie jest (nie do końca), a za to jest na dłuższą metę szkodliwe. Poza tym mówię o używaniu tych lamp w okresie zwiększonego zachorowania na infekcje sezonowe (niezależnie, jaki tam wirus akurat będzie modny - w ciapki, w groszki, w nietoperze). I oczywiście nie zastąpi to hartowania itd.
  • @bez kropki 12:28:50
    hmm, no odrębny ale się wiąże, skoro o wyjaławianiu mówimy.
    Dlatego mówiłem o naświetlaniu korytarzy, bo wydaje mi się, że to działa skuteczniej, odkażająco, niż zamknięte wiadro UV ze śmigłem, ale ok.

    Ciekawe, co poruszyłaś. W wypadku wody, tam znajdowały się elementy chorobotwórcze, które nie wywoływały odporności, za to wywoływały choroby. Ostrożnie stwierdzę.
    Natomiast w powietrzu, znowu ostrożnie stwierdzę, znajdują się wywołujące skuteczna reakcje systemu immunologicznego i modyfikujące we właściwy sposób, w kierunku zwiększenia odporności.

    W wodzie oprócz wirusów, czy bakterii, były obecne pasożyty i skażenia chemiczne.

    Jestem ostrożny, bo chyba już kiedyś o tym rozmawialiśmy przy innej okazji, tylko powtórzę. Otóż były jakiś czas temu robione badania wody, bodaj w świętokrzyskim. Oczywiście w związku z bliskim umiejscowieniem ujęć wodnych i szamb z wybitymi dnami, co trwało dekady, albo dłużej, stwierdzono podwyższony poziom coli, a nawet wysoki dla niektórych ująć.
    Rzecz w tym, że ludność korzystająca z tych ujęć była zadziwiająco zdrowa, co prowadziło do wniosku, że wykształciła odporność wobec typowych chorobotwórczych w tej wodzie.
  • @bez kropki 12:34:31
    Wiesz co, myślę że nauka poważna i rozważna, rozwiązuje takie dylematy w bardzo prosty sposób. Należałoby objąć jakieś przedszkole programem badawczym, ustawić dezynfekatory, wszystko jedno właściwie na czym działające (chociaż to jest ważne, gdy mogą same w sobie oddziaływać), a potem zebrać dane wieloletnie.
    Wiadomo bybyło, o ile obniża to sezonowe epidemie w przedszkolu i czy w jakiś sposób wpływa na rozwój immunologiczny pociech, w długim okresie.
    Wydaje mi się również, że do takiego badania nie trzeba, ani DARPA, ani miliardów budżetu.
  • @Torin 12:42:30
    Nie mam pod ręką artykułu, ale w XIX w. w Warszawie bodaj ze 30% (jak nie więcej) dzieci do 3 roku życia umierało na... biegunki. Wtedy problemem nie było skażenie chemiczne, tylko właśnie wirusy i bakterie oraz pasożyty. Ale gł. wirusy i bakterie.
    Dla zdrowego organizmu jego miejscowe coli to będzie pikuś nie wart uwagi. Dla organizmu, który przyjechał z innego regionu świata, gdzie zostawił swoje oswojone pikusie, ten nasz miejscowy pikuś, to będzie straszny sraczkotwórczy smok. Stąd biegunki podróżników. I cały czas mówimy o ludziach zdrowych.
    Dezynfekcja korytarzy - OK. ALE. Ale albo dezynfekujemy pomieszczenia, gdzie są ludzie, albo ludzi nie ma. To są zupełnie różne "warunki brzegowe" problemu dezynfekcji. Do pomieszczeń, gdzie chwilowo ludzi nie ma, lampy UV stosuje się ot tak dawna, że nawet moja babcia nie pamiętała kto to zaczął. Tak się dezynfekuje pokoje w szpitalach.
    Natomiast tam, gdzie masz ludzi, nie możesz im świecić po oczach ultrafioletem. Tam musisz postawić lampę zamkniętą. Musisz też wiedzieć, że ona nie zrobi "pyk" i nie zdezynfekuje na raz całej kubatury. Jednak będzie stale obniżać ilość mikrobów w jednostce objętości. I o to tu chodzi. Że nie cała pula siedzących w pokoju zostanie narażona na dużą "dawkę" mikrobów, tylko, że będą to dawki mniejsze, a tym samym potencjalnie łatwiejsze do samodzielnego zwalczenia przez organizm i w efekcie z całego siedzącego stada zachoruje prawdopodobnie mniej osobników. Nie wiem jaka jest "wydajność" tych lamp. Dlatego o to pytam w swoim arcie. Z moich ograniczonych info wynika, że zmniejszenie "dawki" atakującego mikroba ma sens. Czy te lampy będą potrafiły zapewnić bezpieczną "małą dawkę mikrobów w powietrzu" - tego właśnie nie wiem i tegom ciekawa. Potencjał - jest. Jaka zaś jest praktyka - chciałabym wiedzieć.
    Czy ma sens wyjaławianie korytarzy? Pewnie zależy gdzie i jakich. To już dalsza, wtórna, kwestia.
    W powietrzu albowiem są i mikroby wywołujące odporność, i te chorobotwórcze;). N.b. zwykle są to te same mikroby;), tylko patrz uwagi o dawkach oraz uwagi o pikusiach (oswojeniu).
    Mnie w ogóle zastanawia dlaczego klima (odpylanie, zakładam, że skuteczne) nie sprzyja zahamowaniu zakażeń. Może do tego trzeba jeszcze dezynfekować powierzchnie na które opada pył będący nośnikiem wirusa? Ale jak mnie dawno temu w szkółce uczyli większość "biologii" i tak jest na pyle zawieszonym. To co? Klima se z nim nie radzi? To po co w takim razie nam ta cała klima?! (Pomijam upalne lato)
    Dużo pytań. Odpowiedzi mało. I tu tkwi dla mnie szkopuł. W braku dostępnej wiedzy/informacji. Szczerze mówiąc irytuje mnie teoryjospiskowa otoczka wokół sars. Sama mam wiele wątów co do całej sprawy, ale latanie po świecie/necie i głoszenie ich to jakaś bzdura przecież. W niczym nie pomoże, a tylko stracimy czas. Ja mam co robić i się nie nudzę;). Szukam prostych, PROSTYCH, rozwiązań, które by mogły pomóc, zwł. najsłabszym. Że dla kogoś jest nas za dużo? Może i tak. Wiele na to wskazuje. Ale nie ma co się w tym dłubać, tylko lepiej podumać jak zażegnać zagrożenie a depopulator niech się cmoknie w pompkę:).
  • @Torin 12:57:53
    Bardzo dobrze myślisz. Zgadzam się, "do takiego badania nie trzeba, ani DARPA, ani miliardów budżetu". Tylko trzeba CHCIEĆ. A poza tym dla wielu naukawców i stowarzyszonych funków, jak nie ma miliardów budżetu do przeżarcia, to nie ma sensu robić "badań. Ale to odrębny temat.
  • @Torin 09:39:14
    W czasach, kiedy moje dzieci chodziły do państwowych przytułków wychowania stadnego czyli przedszkoli, każde z nich miało obowiązek posiadania lampy UV i włączano ją na całą noc, gdy dzieci szły do domów. Wówczas przedszkola miały jeszcze prawo prowadzić tzw. "działalność gospodarczą" czyli wynajmować sale na jakieś przyjęcia. Teraz większość przedszkoli jest prywatnych a dzieci od godz. 7 kiblują tam do 17-tej więc nawet nie ma kiedy imprez robić. Za to zarabiają na okradaniu dzieci z porcji żywnościowych i zatrudnianiu na umowę-zlecenie niefachowego personelu, który resztę wypłaty dostaje "pod stołem".
  • @bez kropki 13:10:34
    No to ci mówię, że trzeba by podejść do tego praktycznie i którąś jednostkę szkolną, czy przedszkolną uzbroić w te dyngsy. Po pierwsze potrzebna Ci zgoda (uśmiałem się , jak norka), po drugie kasiora.
    Gdyż podejrzewam, że nawet w małej placówce, to trochę tego wyjdzie, a potem znowu, jak mi podpowiada doświadczenie, będą koszty eksploatacyjne.
    Możesz robić ściepę(uśmiałem się, jak norka), możesz zabiegać o fundusze z gminy(uśmiałem się, jak norka)
    Możesz też spotkać się z rodzicami. Myślę, że obecnie są wystarczająco spanikowani, żeby sfinansować twój pomysł, bez kombinowania pod górę.

    Klima jest od tego, żeby schłodzić powietrze, jak jest gorąco i na tym zarobić.
    Ty tu o jakiś, pyłach, mikrobiologii. Jaja sobie robisz. Toż to potrwało, zanim skapowali, że w tych przewodach klimatyzacyjnych życie kwitnie i to życie dość nieprzychylne. Była konsternacja..

    Są rzeczy osobne, jedno jest dochodzenie, co tu się dzieje w większej skali, drugie działanie bezpośrednie zaradcze, czy lokalne.
  • @Torin 13:30:54
    Wychodzi na to, że jajcarz ze mnie straszny;).
  • @bez kropki 13:48:12
    Spory, ale jak to mówią: próba nie karabin. Wybierz przedszkole i spotkaj się z rodzicami. Może chwycić, jak im powiesz, ze to wychwytuje nie tylko grypę, ale corony też.
    Jeśli wyjdzie, że większość nie odrzuca pomysłu, to jesteś bliżej. Wtedy kosztorys ma sens dopiero. Bez znalezienia kogoś kto się skłania, szkoda tej roboty.
  • @Torin 13:54:05
    Yyyy... wiesz... kiedy ja nie mam ciągot do zbawiania świata i do ratowania przysłowiowych Brajanów z Grażynami przed nimi samymi. Swoje młode (to, które obecnie uczęszcza do szkół) mam zamiar wymiksować z owego uczęszczania. O cudze dzieci niech się inni rodzice martwią. Tj. zapodam temat jak trafię na kumatego rozmówcę i niech on sobie na tym robi doktorat;). Póki co nie mam czasu na opisywaną przez Ciebie akcję. Aczkolwiek gdybym miała czas, to taki eksperyment by mi się podobał i chętnie bym go machnęła.
  • @Torin 09:39:14
    Tu masz link do przeprowadzonych w maju badań. (angielski)

    https://www.coronavirustoday.com/natural-sunlight-rapidly-inactivates-sars-cov-2-coronavirus-surfaces

    _ UVB o natężeniu równym letniej porze zabija w ciągu ~7 minut. Porą zimową do ~15 minut. Światło UVC praktycznie nie dociera do Ziemi gdyż zatrzymywane jest przez ozon i jego moc w naturalnych warunkach jest znikomą. Sztucznie stworzone o odpowiedniej mocy UVC (200~280 nm) zabija korona wirusa prawie że natychmiast tylko że jest jedno ale. Światło nie dociera do miejsc zacienionych a przy dłuższym naświetlaniu powoduje oparzenia skory i nawet utratę wzroku. Tak więc przechodząc pod lampą o odpowiedniej mocy zabijamy tylko te wirusy które są na światło wystawione. Telefon w kieszeni u zarażonego człowieka przemyci wystarczająca ilość wirusa aby zarażać wszystkich.
    _ UVC często stosują szpitale do powierzchownego odkażania sal operacyjnych. W USA także w szpitalach od kilku lat coraz większe zastosowanie mają tzw lampy "indigo". Zamontowywane są jako dodatek w tych samych oprawkach co zwykłe lampy oświetleniowe na terenie szpitali lecz świecą całodobowo. Są nieszkodliwe dla człowieka i używają długości fal UVA około 390~400 nm. Ponieważ wszystko jest wystawione na długie bo non stop naświetlenie więc zabijają unoszące się w powietrzu jak i na powierzchni wszystkie bakterie (na wirusy światło jest za słabe).
    Oczywiście znowu jest jedno ale. Zabijają tam gdzie światło dochodzi.

    _ Z biegiem czasu naukowcy zdobywają coraz większą wiedzę na temat wirusa jak i światła UV. Tak więc w walce z nim na pewno przyniesie to owocne rezultaty.
  • @Stara Baba 16:31:22
    Spotkałem się z danymi, dla UVB o wiele niższym czasem, ale nie pisze, żeby się sprzeczać, tylko wspominam. Pozatym nie jestem pewien jednej rzeczy, chodzi o to, że tam badano kompleksowo chyba warunki "napowietrzne", przeżywalność w przestrzeni otwartej, a nie tylko UVB, może stąd ta różnica.
    Co i tak nie ma znaczenia, ale może mieć dla kropki, jeśli o tego typu dane jej chodziło.
  • CHALLENGE
    Przed chwilą pan Kurski wyemitował program, w którym pan Giza rozprawiał się z plotkami dotyczącymi testów, krążącymi po internecie. Używał do rozprawy swojego dyżurnego Margrabi Szpitali i jakiejś biednej pani z Instytutu Oczu i Wąchania.
    Pani trochę mi szkoda, wyglądała na spiętą.
    Otóż pan Giza rozprawił się w ten sposób, że wymienił, a jego eksperci omówili powierzchownie, trzy główne typy testów PCR, serologiczny i "antygenowy"
    Eksperci pana Gizy, a właściwie Kurskiego, starannie unikali odpowiedzi na pytanie o poprawność wyników testów.
    Tak to pan Giza, a właściwie pan Kurski, (bo pan Giza jest pana Kurskiego, jak wspomniani eksperci) rozprawił się z PLOTKAMI W INTERNETACH. HA, HA, JAKIE ONE GŁUPIE W TYCH INTERNETACH.

    ---------------

    Przed chwila, szef szpitala w Krakowie, postanowił zostać celebrytą i wyprodukował się w interii, wieszcząc, że będzie trzęsienie, a właściwie już jest, ale będzie bardziej i chciałby szpitali polowych. Prawie już osiągnął tysiąc hospitalizowanych i wieszczy więcej - soon. Oglądajcie kolejny odcinek jutro!

    Z każdego kontrolowanego okienka upomina się, że przez naszą nieodpowiedzialność umrze dużo ludzi, a przede wszystkim dzieci i starców. To straszne.

    Ponieważ do pana Gizy to nie mam pytań, zgłoszę się, jak będę chciał poradzić się w sprawie pomady do włosów, to rzucam wyzwanie panu Marcinowi Jędrychowskiemu, dyrektorowi Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, który występuje w spojlerze na Interii.

    Podobno chodzi nam o to samo i chcemy uratować mnóstwo ludzi, zadając kłam plotkom w internetach. Zdaje sobie sprawę, że pan doktor jest zajęty, szczególnie w przededniu armagedonu, ale przecież chodzi o tysiące istnień, ofiar plotek w internecie, więc się nie uchyli. Czy uchyli?

    Powtarzam, chodzi nam o to samo, zdrowie rodaków.
  • @Torin 20:17:11
    Chcesz się z nim pojedynkować, czy kazać mu zejść własny krawat, czy co?! Pytam bom ciekawa współczesnych zwyczajów czalendżowych. Jak coś, to wiesz, lampą ufał mu w oczy;)
  • @bez kropki 20:34:47
    Moda nowa, ostatnio challengują np muzycznie.
    W tym przypadku chodzi o to, że ja jestem jednym z tych, którzy rozsiewają te plotki w internecie (tak wyszło), co jego ludzie mówią, że to są kłamstwa, które zabijają rodaków. Moi ludzie mówią, że jego ludzie kłamią, więc wyjaśnijmy to, kto kłamie, bez pałek, w rozmowie.
  • WHO, rodzaj SS-Totenkopfverbände
    .
    "SS-Totenkopfverbände" patrz Wikipedia, WHO i wiele organizacji medycznych są uczniami dr. Mengele.

    „Zalecenia WHO wsparte przez Rzym uzyskując moc rozkazu, zawierały zakaz autopsji i nakaz kremacji.” co naturalnie uniemożliwiało wykrycie przyczyny śmierci, tzn. w jaki sposób wywołano zwiększoną śmiertelność we Włoszech. Przyczyną wcale nie musi być jakiś nowo wymyślony wirus, o którym jeszcze przed paru tygodniami było wiadomo, że nie został wyizolowany. W konsekwencji test wirusa (PCR) został opracowany jedynie teoretycznie, w konsekwencji SARS-CoV-2 jest wirusem teoretycznym nie praktycznym, jak cały świat o tej mistyfikacji sądzi.

    „Testy PCR mają skuteczność” jaka by nie była, pozytywny test PCR nie jest żadnym dowodem choroby, a jedynie, że znaleziono teoretycznie wybraną sekwencję molekuł. Gorzej, nawet obecność wirusa nie jest żadną oznaką choroby a cóż dopiero zakażalności. W nagłej potrzebie wymyślono nowe pojęcie „choroba bezobjawowa” i robi się społeczeństwa globalnie w durni. Mówiąc krótko, statystyki jakie są prezentowane, są zwykłym oszustwem, dodajmy OSZUSTWEM GLOBALNYM.

    Ludzkość musi sobie postawić pytanie, czy może sobie na kolejne globalne oszustwo i ile ofiar śmiertelnych tym razem takie oszustwo przyniesie.

    „Większość ofiar Bergamo, to nie są ofiary covid, a te które są - respiratora. ” czyli zaleceń WHO, to są ofiary zamordowane ha zlecenie WHO.

    „Kryzys Bergamo wywołano administracyjnie, ... wprowadzając natychmiast obostrzenia i co ważne "zalecenia" WHO ”, w obozach koncentracyjnych nadzorowanych przez SS-Totenkopfverbände nie odbywało się to, mord masowy, inaczej.

    „Włoscy naukowcy doszli terapii leczenia covid opartej na typowych i znanych wcześniej, tanich lekach, gdzie rozróżnia się faze zwykłą, nie różniącą się specjalnie od grypy.” Dziwne, że jeszcze nikt nie postawił pytania, czy Covid-19 nie jest właśnie grypą. Wiele szczepów wirusów z rodziny korony towarzyszą od lat grypie.

    Jeżeli ktoś z poniższego zestawienia

    - https://pppolsku.wordpress.com/2020/04/12/jak-dokonac-internowania-pol-miliarda-ludzi#Prehi

    dojdzie do wniosku, że chodzi o spisek, to proszę uwzględnić, że taki pogląd zalicza się oficjalnie do tzw. „teorii spiskowych”, którymi także posługują się rządy, jak choćby w przypadku Nawalnego czy jego poprzednika z rodziny nowiczoka, tradycja rządowych teorii spiskowych jest dłuższa:

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#911

    inna teoria spiskowa rządu USA wyjaśniła, że Sadam Husein wyprodukował broń masowej zagłady.

    Jak z tego widać, nie sposób jest wytłumaczyć pewnych wydarzeń bez pomocy „teorii spiskowych”, także rządy nie potrafią się bez nich obejść.
  • Odczuwam jednak brak
    .
    @Laznik 22:29:42

    w forum naszego przedstawiciela we Włoszech:

    - https://wawel.neon24.pl/post/157520,falszywa-pandemia-kto-i-po-co-wyprodukowal-pandemie#comment_1722781
  • @Laznik 22:29:42
    Bardzo dużo tekstu o tym WHO a to samo można powiedzieć krócej. Otóż kto rozumny będzie wierzył/przyjmował zalecenia instytucji, którą jak kukiełką kręcą... "winni wirusa", czyli Chiny? (retorycznie).
    WHO nie jest niezależne i to już wystarczy.
  • @Pan podporucznik 09:09:37
    Corona wirus nie istnieje. Tyle miesiecy to trwa, wszyscy sie strasza a ja mieszkajac w 300K miescie, znajacy setki ludzi co znaja setni ludzi, nikogo na Corone chorego nie znaja. Moja ogolna lekarka polska i jej maz polski , kardiolog jeszcze pacjenta nie mieli. Sciema i tyle.
  • ech
    Produkcja jest bardzo łatwa świetlówki produkujemy bez luminofora , tej białej farby w bańce/rurze szklanej . Reszta to skrzynka gięta z blachy dwa kolanka wlotu wylotu i wentylatorów. Ale czemu ograniczać się do światła aerozole/dymy typu kadzidła, olejki eteryczne woda z nanosrebrem jałowią wyściółkę dróg oddechowych. Taki olejek z drzewa herbacianego czyni cuda od grzybów po wirusy
  • @gnago 07:13:46
    Nie "ograniczać się", tylko chodzi o to, że dezynfekcja UV nikogo nie uczuli. Więc tą metodę można stosować powszechnie, natomiast inne, równie skuteczne metody (olejki) mogą być metodami ochrony indywidualnej. Osobiście znam osoby uczulone na metale, którym jakbyś podał mgłę ze srebrem, to byś ich udusił (opuchlizna, duszność, anafilaksja, wstrząs). Olejki też nie każdy toleruje. A UV w zamkniętej rurze - każdy. Natomiast każdy kto może powinien pachnieć tym drzewem herbacianym/innymi, bo masz rację, to bardzo skuteczne środki.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej