Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
63 posty 5194 komentarze

Myśli nieuczesane

Torin - Ponieważ genetyka zrobiła olbrzymie postępy i stańczyków się narobiło, pójdę w Joker'a! -------------------------------------------------------------------W głowie się nie mieści, ile rzeczy trzeba mieć w dupie. Kulomb Odkrywca '15

Piątka PLUS!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W ferworze pośpiesznego procedowania, bardzo ważnego pakietu, dotyczącego humanizmu zwierzęcego, zapomniano o czymś bardzo ważnym!! Konieczna poprawka senacka!

   Otóż, w tej bardzo ważnej i wiekopomnej ustawie, o której bardzi będą śpiewać pieśni, zabrakło niezbędnych regulacji dotyczących posiadaczy kotów!

Koty zostały całkowicie zdyskryminowane i ustawowo wepchnięte do grupy podzwierząt, co skutkuje tym, że dalej będą cierpieć. Zważywszy na zamiłowanie prezesa do tych zwierząt, doprawdy trudno to zrozumieć!

Należy ten błąd koniecznie naprawić w senacie. Postuluje co następuje:

    1.) Trzeba wreszcie i ostatecznie skończyć z kuwetami, które nie tylko nie są zgodne z naturą tych zwierząt, bo przecież na wolności nimi gardzą całkowicie, to jeszcze uwłaczają w sposób haniebny ich honorowi, dla każdego kota załatwianie się w kuwecie jest przeżyciem traumatycznym.

    2.) Koty są niewątpliwie drapieżnikami, które w przeciwieństwie do psów, są pod tym względem dużo bardziej związane z przodkami, z czym się zgodzi każdy specjalista. Więc życie w bardzo ograniczonych kubaturach, bez wyjść, jest dla nich straszliwym, klaustrofobicznym, dożywotnim więzieniem. Szczególnie w małym klocku na ursynowie, czy tam innym mokotowie, jechał pies oba.

W związku z czym postuluje, aby każdy właściciel kota był zobowiązany, do siedmiokrotnego wyprowadzania kota na łono natury - dziennie. Minimum po 0,5h każdy spacer. Nie na ulice, które nie są środowiskiem naturalnym kota, ważne jest łono natury, do parku, nad rzekę, do lasu. Dozwolone jest w trakcie przejścia ze strefy miejskiej, do naturalnego habitatu, używanie smyczy, tylko nie metalowej, żeby nie dzwonił łańcuchami niewolnik!

Wolno również używać do tego, specjalistycznej klatki/pojemnika, ale nie mniejszego niż 30l na każdy kilogram zwierzęcia i stosownym certyfikatem.

W habitacie należy go uwolnić, aby mógł swobodnie oddawać się swoim potrzebom życiowym. Jeśli w wyniku zaspokajania tych potrzeb wynikną jakieś szkody, właściciel kota zobowiązany jest do pokrycia kosztów usunięcia szkody, w tym również pokrycia strat moralnych.

W kubaturze mieszkalnej natomiast minimalna przestrzeń dla kota powinna wynosić niemniej niż 99m2, z tym że może być współdzielona z innymi domownikami, nie trzeba wydzielać terrarium na wyłączny użytek kota. Wszyscy właściciele nie spełniający powyższego warunku, mogą być spokojni, koty nie zostaną im odebrane. Skutkuje to wyłącznie tym, ze minimalna liczba codziennych spacerów na łono natury musi być podwojona i minimalny czas jednego spaceru ulega wydłużeniu do 45min.

 

 Aby przepis nie był martwy, każdy pracownik kablówki powinien mieć nadane uprawnienia sprawdzenia, czy właściciel kota nie używa tego narzędzia znęcania się nad zwierzętami - kuwety. W razie stawiania oporu, przez obywatela podczas czynności kontrolnych, pracownik kablówki musi mieć ustawowe uprawnienia do użycia środków przymusu bezpośredniego, jak i wejścia z użyciem siły na teren posesji, natomiast w wyniku stawiania przez obywatela oporu podczas kontroli nie odpowiada za szkody materialne, jakie będą konieczne do przeprowadzenia czynności kontrolnych.

Aby wyeliminować próby oszustw, w kwestii wyprowadzania biednego zwierzęcia do habitatu, należy stworzyć specjalne książeczki spacerów dla właścicieli kotów, w których każdorazowo, przy każdym wyjściu na spacer odpowiednia adnotacja potwierdzająca prawdziwość, będzie parafowana, przez najbliższego habitatu, funkcjonariusza policji.

Raz w miesiącu zgodność listy spacerów z ustawą, będzie weryfikował stosowny bezstronny specjalista, w osobie właściciela najbliższego sklepu akwarystycznego. W razie nie stosowania się do nowych wymogów, właściciel karany będzie pouczeniem, mandatem, bądź grzywną, w zależności od stopnia winy, którą ocenią pracownik kablówki, wraz z właścicielem sklepu akwarystycznego, podczas posiedzenia niejawnego.

W szczególnych przypadkach rażących uchybień, zwierzę będzie odbierane, a sprawa kierowana do sądu.

 

 Mam nadzieje, że senat wraz z prezydentem, pochylą się nad losem kotów i usuną tą lukę w wiekopomnej i koniecznej ustawie, dzięki czemu nie będzie zwierząt wykluczonych.

 

 Dziękuję za uwagę.

KOMENTARZE

  • autor
    podam ci dla przykladu kilka "kocich postulatow " ktore po krotkim okresie walki moje koty wdrozyly do codziennosci naszego domu

    masz wstawac miedzy 4 a 5 rano bez oopru i nadmiernego ociagania sie
    masz nam wlozyc cos do misek , moze zjemy moze nie , musisz pomyslec na co mamy rano ochote
    masz nam otworzyc drzwi do ogrodu i jak jest cieplo ,to mozesz isc spac , bedziesz potrzebny to cie znajdziemy i obudzimy
    jak jest zimno to masz siedziec na dupie w fotelu i czekac az wrocimy , bo glodne bedziemy i zmarzniete . I masz sie nigdzie nie oddalac bo moze bedziemy chcieli znowu wyjsc
    w ciagu dnia ma ktos byc w domu zeby miski napelniac
    wieczorem ma byc kominek zapalony , cieplo ma byc i won z fotela bo to moje Kacpra miejsce . A jak Tosia przyjdzie to masz isc do sypialni i mruczec kocisanki , zeby zasnela i kocem okryc .
    I tak ma byc bo miedzy Odra a Nysa najwazniejsze my sa
  • @rowszan 06:48:50
    no tak, ale to nie ma rangi ustawy, nie ma sankcji i monter kablówki nie może ci wejść z drzwiami, do tego mieszkasz w domu z ogrodem to wiesz. Sprawa tego bestialstwa, dotyczy głównie kotów więzionych w mieście.:))
  • @Torin 06:56:56
    sa koty , znam takie , ktore urodzone w "klatce " nie chca wolnosci i boja sie wolnosci - o to- gleboka mysl , ma szersze zastosowanie chyba nawet juz gdzies bylo.....
    znajoma ma takiego rasowca , ktory dochodzi do tarasu i dalej nic , kaput
    ale jak to by Pan podporucznik powiedzial masz Recht .
  • @Torin 06:56:56
    lubisz Kazika ???

    https://youtu.be/qKVRb8_Vj9o
  • @rowszan 07:14:15
    klasyk:)
  • @Torin 07:22:12
    to jeszcze jeden , tylko trzeba dobrze posluchac

    https://youtu.be/IeabWixUCMc
  • Jestem za!
    Jedyny problem to kubatura klatki, bo 60 l albo i więcej może być trudno przewieźć do weterynarza.
    Książeczka spacerów - obowiązkowa!

    Moje koty wychodzą co prawda bez książeczki i chodzą gdzie i kiedy chcą, ale, na szczęście, tu gdzie mieszkam piątka plus nie obowiązuje. :) Póki co.
  • @rowszan 07:33:02
    https://www.youtube.com/watch?v=opmHOsk3TdU
  • @Lotna 07:35:16
    Jak to trudno przewieść??! Co to kogo obchodzi! Masz kaprys mieć dwukilowego kota, to musisz. Było sobie kupić mniejszego.
    Konia to jest trudno przewieść do weterynarza, a wszak nie pakuje się go w 60litrową plasikową torbę!









    (prawdopodobnie dlatego, że nie jest rozciągliwa)
  • @Torin 07:36:46
    ok ale nie lubie tego dziada (znaczy sie Malenczuka )
  • @Torin 07:42:28
    milo bylo
    czas na mnie

    a to na dobry dzien -Ogien - Ogien musi byc :)))
    https://youtu.be/cen1SvpTsYk
  • @rowszan 07:45:44
    też nie, szczególnie ostatnio się popsuł, ale wiesz artysta, ma prawo się popsuć, zresztą Kaziu też tak ma. Posiada podejrzane treści niestety, ale artyści tak miewają, a w wolnym kraju, mogą sobie realizować dowolnie i grzybek komu do tego, pod pewnymi warunkami, tzn chodzi o nie przekraczanie pewnych granic za którymi jest już KK,KP, czy inne K
  • @Torin 07:42:28
    A kto by kupował dwukilogramowego kota? Kupiłam małego kociaka, ale mi urósł. :))
  • to nie starczy
    "W ferworze pośpiesznego procedowania, bardzo ważnego pakietu, dotyczącego humanizmu zwierzęcego, zapomniano o czymś bardzo ważnym!! Konieczna poprawka senacka!..."

    To nie starczy. Nie może być humanizmu zwierzęcego bez humanitaryzmu dla ludzi. Senat musi taką ustawę odrzucić i wnioskować dołączenie do pakietu dodatkowej ustawy o humanitaryźmie dla ludzi.

    No bo co, jak takie nowohomo niehumanitarnie obejdzie z człowiekiem i go np. zadrapie?

    Trzeba by takiemu nowemu homo zaaplikować obowiązkowe pogadanki o humanitaryźmie dla ludzi. - Do szkół, do szkół - i nie tylko na lekcje muzyki. - A jak nie wystarczy to można by stosować akty uświadamiające status nowohomo, albo przypominające - np golenie wąsów?

    Chyba że panowie senatorowie ... boją się sami niehumanitarnego potraktowania przez przyszły koci sejm.
  • @Lotna 08:08:55
    To jest jakieś niedopatrzenie, ale w innym obszarze prawa handlowego. Osoby bądź firmy oferujące żywiec, powinny wystawiać właściwy dokument na którym będzie wyszczególniona wielkość i masa, jeśli okaz dożyje swoich maksymalnych rozmiarów.
    Wtedy potencjalny kupiec będzie wiedział, jaki pojemnik i samochód będzie musiał do tego kota dokupić.
  • @miarka 08:13:55
    Niesądzę..
    Wykładnia dotychczasowa w takich wypadkach jest taka, że za drapanie zwierząt całkowicie odpowiada właściciel, a w razie podrapania właściciela: dobrze mu tak, za tysiące lat poniżenia i niewolnictwa. animal is mater, czy jakoś tak..
  • @Torin 07:42:28
    "Jak to trudno przewieść??! Co to kogo obchodzi! Masz kaprys mieć dwukilowego kota, to musisz. Było sobie kupić mniejszego".

    Jasne. Koty muszą być sprzedawane na kilogramy, a jamniki na metry.
  • @miarka 08:19:56
    Hahaha!
  • @miarka 08:19:56
    a jakby wprowadzić współczynnik?
    Tzn chodzi mi o to, że to jest dalej za proste, jakby to uszlachetnić. Np Objętość zwierzecia/przez jego masę? Taki współczynnik mógłby być dobry. Z metrami to za proste, to z objętością jest niezłe, bo będą się głowić, jak to zmierzyć, trzeba będzie powołać urząd od mierzenia objętości zwierząt i coś na kształt stacji diagnostycznych, ze specjalistami do badania. No kupa dobrej roboty, powiem Ci..
  • @Torin 08:17:32
    "Wykładnia dotychczasowa w takich wypadkach jest taka, że za drapanie zwierząt całkowicie odpowiada właściciel, a w razie podrapania właściciela: dobrze mu tak, za tysiące lat poniżenia i niewolnictwa. animal is mater, czy jakoś tak.."

    Tylko "jakoś tak". Odwrócenie relacji humanizmu i humanitaryzmu musi skutkować i relacją odwróconą własności.
    Tu nowohomo planowany jest na właściciela starohomo.
  • @Torin 08:32:18
    "Tzn chodzi mi o to, że to jest dalej za proste, jakby to uszlachetnić. Np Objętość zwierzecia/przez jego masę? Taki współczynnik mógłby być dobry"

    Jasne - najlepszy to "kilogramy na metr sześcienny". To się nazywa "gęstość" (jak mała to "pulchność" i "współczynnik pulchności").
    Tak, tak, "kupa dobrej roboty", a i ubaw - zwłaszcza jak pulchność ma łaskotki...
  • @miarka 08:41:29
    Myślisz..
    Podejrzewam, że to dopiero następne pokolenie reformatorów, teraz jak mówił Rabiej, nie przejdzie, to trzeba stopniowo.
  • @Torin 09:02:49
    Stopniowo? - A "szczepionka"/wszczepionka gatesowska?
  • @miarka 09:10:48
    Zbaczamy z tematu, bo było o dobrostanie zwierząt.

    Jednak skoro już o to zahaczyłeś.. tu by się osobny post prosił.

    No dobrze. Powiedz, jak to jest, bo kiedyś tak było, że żaden specyfik medyczny i nie tylko, ale szczególnie medyczny, nie przeszedł bez analizy właściwych laboratoriów/instytucji, bez stosownych badań co to jest i testów.
    Teraz, to jak jest? Wystarczy, że jakaś fabryka gdzieś na świecie wyprodukuje coś we fiolkach, czy strzykawkach i ma dopuszczenie do obrotu handlowego, na tereniu US, czy UE i już i w ciemno się czyta ulotkę załączoną do pudełka, bo to musi być prawda, tak? i flekuje tym ludzi?
  • @Torin 09:21:05
    "Powiedz, jak to jest, bo kiedyś tak było, że żaden specyfik medyczny i nie tylko, ale szczególnie medyczny, nie przeszedł bez analizy właściwych laboratoriów/instytucji, bez stosownych badań co to jest i testów".

    I to się nie zmieniło.
    Natomiast są sytuacje wyjątkowe, np wojna że trzeba się obronić koniecznie. Są i groźne epidemie.
    - Wtedy władzę przejmują odpowiednio wojskowi czy medycy i dostają społeczne przyzwolenie na bycie dyktatorami. Stare pokojowe zasady idą w kąt do czasu opanowania sytuacji. Ci co rządzą zaprowadzają swoją "nowa normalność". Wtedy intensywnie pracują nad szczepionką i jeśli potrzeba nagli dopuszczają do stosowania bez badań.
    Oczywiście to zaszczepionych poddają kwarantannie, nie zdrowych.

    - Powinno to być, że tylko dla pełnej koncentracji na obronie koniecznej i tylko na czas konieczny.
    Problem, że skoro to dyktatorzy to i łatwo im się wymknąć spod kontroli społecznej kiedy łamią sens swojego upoważnienia i robią co chcą, co im się tylko opłaci.
    Jeśli ludzi zastraszą, to mogą i ich wywłaszczyć ze wszystkiego, i zniewolić, i zmienić ustrój na dowolny.
    I ten przypadek przerabiamy. "Złu aby wystarczyło wystarczy bierność ludzi dobrych".
    A zarówno aby pozostać dobrym, i jednocześnie zdolnym do obrony koniecznej, trzeba być moralnym. Wiedząc o tym od ponad 100 lat (od powołania w USA FED) realizowali plan zniewolenia przez dług, a od lat 60-tych w połączeniu z demoralizacją.

    KONSUMPCJA ZA POŻYCZONE CZY NA KREDYT JEST PRZYJEMNA, ALE ... DEMORALIZUJE.
    - WYDAJE SIĘ ŻE TAK BY MOGŁO BYĆ, ŻE SĄ PRAWA NABYTE, PRAWA CZŁOWIEKA ITP PIERDUŁY... - A TO WSZYSTKO ZAPLANOWANA DEMORALIZACJA.

    ZDEMORALIZOWANY NIE PÓJDZIE NADSTAWIAĆ KARKU ZA NARÓD, ZA DOBRO WSPÓLNE NARODU, ZA LUDZKOŚĆ, ZA CZŁOWIECZEŃSTWO.

    PYTANIE ILU TO ROZUMIE ŻE BEZ OBRONIENIA SIĘ JEST JUŻ PO NAS WSZYSTKICH? Że na naszym miejscu nawet koty mogą usadowić.

    ILU POTRAFI WZIĄĆ NA SIEBIE CIĘŻAR WALKI BEZ OGLĄDANIA SIĘ NA INNYCH?
  • @miarka 10:01:22
    ale, żeś zgrabnie wszystko połączył:)
    Mnie się wydaje, że jak oni, chyba od dzisiaj dostali kota i wprowadzili stan epidemii w całym kraju. Koniec tam, z jakimiś kolorowymi strefami, to potrzebują trupów i to najlepiej dużo, bo inaczej nie utrzymają tego swojego "koniec pobłażania", czy co oni tam straszą, dłużej jak miesiąc. Nie będzie trupów, nie będzie zabawy w epidemie, ludzie zaczną się pukać w głowę i ich olewać.

    Ktoś mi mówił zresztą, że (nie wiem czy prawda), ale już kombinują i administracyjnie jakby, po szpitalach się zdarza, że jak ktoś umiera to na kowit. Mówiono mi, że kolo kopnął, na cukrzyce? i mu wpisali kowita, a kto to sprawdzi, nie? Jak się zdarzy, że ktoś się będzie awanturował, to powiedzą, że na współistniejącą;p

    -------------------------
    Z drugiej strony.. jak się ten cyrk zaczął, to próbowałem kupić, prawdziwą maskę która coś daje i wyobraź sobie, badanie rynku dało wynik negatywny, nie było masek prawdziwych do kupienia. Tzn można było kupić promesę na maskę. Ciekawe jak jest teraz, bo jakbym miał już nosić maskę, to chociaż taką co coś daje, nie?
  • @Torin 10:39:15
    "Mnie się wydaje, że jak oni, chyba od dzisiaj dostali kota i wprowadzili stan epidemii w całym kraju. Koniec tam, z jakimiś kolorowymi strefami, to potrzebują trupów i to najlepiej dużo, bo inaczej nie utrzymają tego swojego "koniec pobłażania""

    Każda epidemia działa tak jak fermentacja. Jest w balonie słodka woda i temperatura to starczy trochę drożdży żeby fermentacja ruszyła. Kiedy drożdże zeżrą cukier, same padają i jest koniec fermentacji. I nie pomoże dosypywanie czy dolewanie drożdży.

    To samo i w epidemii. Jest coś czym się żywi patogen, to epidemia będzie trwała aż on zeżre to pożywienie. - I epidemia mija.
    W epidemiach nie ma drugiej fali. Druga fala może być tylko na wskutek celowej roboty. A taka celowa robota to zbrodnia. Niestety zbrodnia w której uczestniczą i zdradzieckie rządy.

    Bo każdy normalny rząd albo sam by doszedł kto rozsiewa nowa pożywkę dla patogena, czy nowe, podobne patogeny żywiące się czymś innym i surowo się z tym kimś rozprawił, a gdy patogen i pożywka płyną z innego kraju to by zaorał taki kraj, który kryje sprawców, bo sam w tym uczestniczy, choćby to było USA (jakby ten normalny rząd sam nie dał rady, to w jakiejś koalicji z podobnymi sobie).
    A tak w ogóle to trzeba by zacząć od przesłuchania Gatesa i szefostwa WHO oraz laboratoriów "badawczych" wraz z tymi co je finansują.
  • @Torin 08:32:18
    "a jakby wprowadzić współczynnik?
    Tzn chodzi mi o to, że to jest dalej za proste, jakby to uszlachetnić. Np Objętość zwierzecia/przez jego masę? Taki współczynnik mógłby być dobry."

    Z tymi współczynnikami to warto podrążyć i w sprawach jakby nieco ważniejszych.

    Bardzo by się przydały takie współczynniki jak :
    1. Procent zakażonych do liczby zrobionych testów PCR.
    2. Procent zakażonych do liczby zrobionych testów serologicznych
    3. Procent zakażonych do liczby zrobionych testów zmarłym ogółem
    4. Procent liczby zmarłych na covid19 potwierdzonej sekcją zwłok do liczby zakażonych potwierdzonej testami.
  • @rowszan 06:48:50 miau
    "o kotach stare jest przysłowie
    mów coś dopiero jak kot powie"

    to cytat z laureata nagrody Nobla (w dziedzinie literatury)

    pzdr
  • @roux 20:50:37
    dzieki za dobre slowo
    to bardzo cenne w dzisiejszych czasach
    pozdrawiam
  • @miarka 18:34:48
    Dramatycznie strolowałeś notkę miarka, było o tym, że prezes ratując zwierzęta z łap oprawców, zapomniał o kotach i trzeba tą lukę koniecznie poprawić.:)

    5. Procent faktycznie zakażonych covid, do liczby wyników pozytywnych testu

    Pozatym popełniasz pewien błąd, twierdząc, że sprawa kota, tzn piątki naczelnika, jest błaha.
    Ludziom się wydaje, za mediami, że te ustawy dotyczą jakiś norek i ludzi, którzy się znęcają nad psami. To nie prawda. Ustawy te mogą zdemolować rolnictwo i wlezą każdemu, kto posiada zwierzę prywatnie, z butami do domu.
  • @Torin 01:18:12
    Masz rację . Nieładnie wyszło. Trochę się nam to w końcówce rozjechało.
    Na usprawiedliwienie mamy że trzeba było odnieść się do sprawy nieco aktualniejszej.

    Pozatym popełniasz pewien błąd, twierdząc, że sprawa kota, tzn piątki naczelnika, jest błaha.

    Etam, zaraz "twierdzisz". Było "jakby" niezręcznie wyrażone.
    Sam ostro występowałem w tym temacie do Zawiszy Niebieskiego na niepodległym.pl, aż zacytuję:

    ""Sama sprawa hodowli zwierząt futerkowych i spór o nią wydaje się z punktu widzenia polityki państwa sprawą dość mało istotną".

    Nie. To nie jest sprawa do zlekceważenia. Tylko okupant dla wypromowania swojej własnej gospodarki oraz zdemoralizowania narodu okupowanego może coś takiego zarządzić w kraju okupowanym.
    Może kwota strat dla państwa z tego tytułu w stosunku do długów państwa to jest taka duża,
    - tylko że jak taka kwitnąca gałąź gospodarki upada, to co ją zastąpi?
    - Tylko jak kwitnąca gałąź gospodarki upada, to w jaki sposób mają być spłacane długi?
    - Co? - Porządzić, nakraść, a długami niech się następni martwią?

    - Albo inaczej. - To kto będzie chciał podejmować jakiekolwiek ryzyko, kto będzie szukał sensu w gospodarowaniu? Kto będzie patrzył na oparcie dla suwerenności Narodu i niepodległości Państwa?

    Przecież z punktu widzenia gospodarki i samej filozofii gospodarowania to jest tragedia. - Głupota, przeciwieństwo mądrości i rozumu, a nawet zdrada polskiej racji stanu.
    - Przecież to był czysto polski biznes. - I sprawny.
    Tutaj było wszystko powiązane i współpracujące, wszystko potrzebne. Nic się nie marnowało.
    Ludzie z zagranicy przyjeżdżali uczyć się jak hodować zwierzęta.

    Ideologie to patologie, a tu ideologię postawili przed ideą gospodarowania.
    Oczywiście tylko głupi wierzy że to ideologia prozwierzęca decydowała, a nie twardy biznes "zachodni" któremu nie w smak polskie rolnictwo, który by chciał wszystko zaorać i zainstalować wielkie korporacje. Za pierwszej komuny docelowo było "wsio kukuruza", dziś za drugiej "everything GMO".

    To wszystko jest planowa, zdradziecka robota celem zniszczenia polskiego rolnictwa, Za to co PiS i sejm tu zrobili to do końca życia słońca nie powinni oglądać i jeszcze ciężkie roboty wykonywać, zaś majątki ich i ich rodzin powinny od razu być rozdysponowane pomiędzy stratnych rolników.

    No bo przecież kto im teraz wypłaci odszkodowania żeby mogli sobie pobudować inne biznesy?
    - Chyba że UE im teraz sypnie, i będzie sypała co roku dokąd biznesów nie odbudują takich żeby odzyskali i co stracili i życiowe szanse, i żeby polska gospodarka uszczerbku żadnego nie poniosła? - Przecież to ich sprężyna".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej