Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
63 posty 5198 komentarzy

Myśli nieuczesane

Torin - Ponieważ genetyka zrobiła olbrzymie postępy i stańczyków się narobiło, pójdę w Joker'a! -------------------------------------------------------------------W głowie się nie mieści, ile rzeczy trzeba mieć w dupie. Kulomb Odkrywca '15

Wiatrak

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Krótka notka w locie, skoro już wpadłem.

 

 Na NE dyskutowaliśmy kiedyś o bezzasadności ekonomicznej wiatraków, szczególnie w szerszym ujęciu energetycznym. Dlatego tych, którzy tamte dyskusje pamiętają może zdziwić fakt, że skłaniam się do postawienia sobie czegoś takiego.

Nasze ówczesne obliczenia nie uwzględniały wszystkich kosztów. Liczyły koszty pozyskania energii, gdzie przeciwstawiano sobie koszt wzniesienia i uruchomienia wiatraka, do ceny prądu sieciowego, albo kosztu wytworzenia w elektrowni np węglowej, wskazywano również, że wiatrak głównie - nie pracuje, bo nie ma wiatru.

Nigdy nie uwzględnialiśmy kosztów takich jak np konieczność rozprowadzenia sieci. Zresztą dla tamtych dyskusji makroenergetycznych słusznie.

Obecnie prywatnie potrzebuje zasilania w dość znacznej odległości, od punktów podpięcia i nagle okazuje się, że mi się opłaca postawić niezależny wiatrak, jako źródło z minimalną siecią wokół słupa, zamiast ciągnąć dziesiątki/setki metrów profesjonalnej sieci podziemnej, tymbardziej, że okresowe zaniki zasiania w tym miejscu nie będą przesadnie uciążliwe, a NIE podłączanie do istniejącej sieci, obniży jeszcze koszty związane z synchronizacją.

Myślę o pionowym, ma nominalnie mniejsze moce, które przesadnie potrzebne max-moce mi nie są, za to pracuje w szerszym paśmie, jest niższy i wydaje mi się, że lepiej się prezentuje.

Tyle

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Torin
    Witaj

    Ty mi jedno wytłumacz, bom tu głupi, będąc za długo poza krajem.
    Możesz w Polsce stworzyć autonomiczne, tylko na własny użytek źródło prądu elektrycznego, bez obowiązku podłączenia do sieci krajowej i tych wszystkich bzdurnych zezwoleń?

    W Norwegii przyjacielowi pomagałem przy turbinie na rzece na jego terenie. I problemów nie było, choć to komunistyczny kraj.

    Pozdrawiam
  • @Janusz Kamiński 14:49:49
    Cóż.. spróbuje nakreślić..

    Jak wiesz jestem permanentnym opornikiem, względem całego nawisu biurwokratycznego na swojej ziemi.

    Teraz co do mojej znajomości "prawa", ale nie traktuj tego jako wykładni.
    Turbiny na rzece nie postawisz i to nawet na strumyku, bez pozwolenia wodnoprawnego i sobie cały ten strumyk, może być twój. Prawdopodobnie dla wodnych są też inne kłody pod nogi.

    Inaczej wygląda sprawa dla wiatrowych, tu masz oczywiście ograniczenia gabarytowe wznoszonych obiektów, tak dla pozwoleń budowlanych, pozwoleń krajobrazowych, i pewnie jeszcze siedemnastu innych pozwoleń.
    Kluczowa jest wielkość obiektu.
    Tak samo masz z głupimi ogrodzeniami. Stosując przepisy ogólne "dla ogrodzeń", do dwóch metrów możesz postawić absolutnie wszystko. Twoja i gajowego maruchy, jeśli zachowałeś ogólne.
    Powyżej 2m, idziesz żebrać o pozwolenie i wklejać kasę darmozjadom.

    Ten mój wiatrak jeszcze nie znam gabarytów, ale nie będzie wystawał ponad budynki, więc albo się nie przy...bią, albo psa spuszczę i mam taką poręczną siekierkę, a na podorędziu widły wiekowe. Ze sto lat mają..
    Będzie musiał przyjść ze szwagrem, który jedną ręką będzie trzymał czapkę, a drugą..
  • @Torin 15:05:38
    wiatrak+fotowoltaika

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej